Jestem niesamowicie zadowolona - spotkanie spełniło moje oczekiwania, a nawet pozytywnie zaskoczyło :) Wiem już jak ćwiczyć na różnych przyrządach do tortur, niesamowicie przyjemny trener zaproponował mi program ćwiczeń, odpowiedział na moje najdziwniejsze pytania odnoszące się do diety i tego co zrobić, żeby te UDZISKA i ŁYDY zmienić w coś smuklejszego. Teraz wszystko zależy ode mnie - ale po takim spotkaniu czuję jeszcze większą mobilizację.
Największym zaskoczeniem było dla mnie najpierw to, że zamiast 60 minut siedział ze mną 80, jednak w prawdziwym szoku byłam gdy miałam zapłacić (60 pln). W recepcji dowiaduję się, że mam nie płacić, tylko pokazać się za jakieś 2 tygodnie (w godzinach, gdy trener jest na siłce, czyli również bezpłatnie), ćwiczyć i nie jeść czekolady :) Baaaardzo miła niespodzianka.
Za zaoszczędzone pieniądze kupiłam dziś sportowy stanik. Niestety mój biust zmalał o jakiś rozmiar (z 70D, chlip chlip....) wszystko jest na mnie za duże i o ile na co dzień aż tak bardzo mi to nie przeszkadza, to jednak w trakcie ćwiczeń chciałabym zapewnić sobie komfort.
Zdecydowałam się na firmę Brubeck, top damski fit balance. Po przymiarkach wybrałam rozmiar M, w przymierzalni trudno mi było ocenić jak bardzo jest wygodny, szczególnie, że nigdy nie miałam do czynienia z bielizną tego typu.
Zapłaciłam 55 pln, czyli niewiele. Jeszcze dziś sprawdzę jak będzie się spisywał na bieżni.
Weekend okazał się całkowita porażką - wchłonęłam w siebie zapas kcal na najbliższy tydzień. Niestety mogę stwierdzić, ze było to typowo kompulsywne jedzenie, nie dla przyjemności. Mam nadzieję, że uda mi się nad tym znów zapanować.
Od wtorku wróciłam do dobrego jedzenia, ćwiczeń i czuję się z tym bez porównania lepiej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz