wtorek, 7 maja 2013


Bilans dnia. Jak widać szału nie ma - za dużo węglowodanów. Aktywność dzienna średnia, bez żadnych zajęć fitnessowych.
Niestety wczoraj dowiedziałam się, że moje naderwane ścięgno, jeśli nie zregenerowało się przez ostatnie dwa miesiące, może być nieco bardziej uszkodzone i nie powinnam go nadwyrężać (nie jest to wytłumaczenie, ale jednak fakt).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz