poniedziałek, 13 maja 2013

VIII

Nie biegałam - za mokro, a mnie gardło coraz bardziej boli - nie to, nie wymówka. Zarabiam mówieniem :)
Jutro o 8.00 BUP. Pierwszy raz. Może będzie nieco łatwiej niż na niedzielnym TBC, ale to jest w sumie mało istotne. Chcę takiej samej dawki pozytywnej energii!
Micha ok, chociaż dopiero teraz zaczynam rozumieć o co chodzi z tą kulturystyczną obsesją na punkcie białka. Absolutnie nie mam tak ambitnych planów, ale z logicznego punktu widzenia sądzę, że dobrze dla mnie jeśli będę spożywała je w proporcji 30% dziennego bilansu, w gramach 100-120. Trudno mi osiągnąć taką ilość, może wcale aż tyle nie potrzebuję?
Szukałam informacji na temat tego, co powinno się jeść przed/po treningiem jeśli jest się nastawionym na redukcję. I nadal nie wiem. Odrzucam bycie na czczo (może kiedyś spróbuję, ale nie jutro, biorąc pod uwagę, że ostatni posiłek zjadłam o 18.30. Planowałam jeszcze ok. 150 kcal o 20.30, ale mdliło mnie i absolutnie nie miałam ochoty na wrzucenie w siebie czegoś. Dziwne, że nic nie wyrzuciłam...).
Postawię na węglowodany złożone, trochę białka i cukru na pół godziny przed treningiem. 

Zamówiłam wagę kuchenną i nie mogę się doczekać, gdy sprawdzę na ile moje wyczucie (no dobra, brak wyczucia) i ciągłe zaglądanie na http://www.ilewazy.pl/ są skuteczne. Mam nadzieję, że szybko mi nie przejdzie przyjemność jaką czerpię z liczenia, mierzenia i planowania.

Mój blog wygląda jak typowy żarciowy wytwór przedwakacyjny - założenie było całkiem inne.
Jednak okazuje się, że stworzenie mającego sens poznawczy wpisu zajmuje więcej czasu niż sądziłam - tym bardziej doceniam wszystkie mądre rzeczy, które codziennie udaje mi się znaleźć w sieci :)

A Tarta Otrębowa na zimno okazała się równie pyszna!


1 komentarz:

  1. BPU jest mniej intensywne od TBC. Osobiście uważam to za lekku trening,ale można nabawić się zakwasów.
    Też niebardzo wiem w jakich proporcjach co powinnam jeść,hmmm.
    Wiem o co Ci chodzi z formą bloga. Czas pokaże jak to się rozwinie ;)

    OdpowiedzUsuń