wtorek, 11 czerwca 2013

Słodkości na smutkości.

Lubię kaszę jaglaną, bo smaczna, zdrowa i można kombinować na rozmaite sposoby.

Dziś na słodko, w porze obiadowej:
(zainspirował mnie wpis z http://zdrowa-kuchnia-sowy.blogspot.com)


Składniki:
3 łyżki  kaszy jaglanej
2 łyżki otrębów owsianych
banan
starty imbir (kawałek ok. centymetr)
daktyle (aż 3, tyle mi zostało niestety)
garść orzechów włoskich
kilka kropel soku z cytryny
miód do smaku
szczypta soli

Kaszę przepłukać na sitku.
Gotować wraz z płatkami owsianymi przez ok. 15 minut w małej ilości wrzątku, ze szczyptą soli.
Dodać  imbir, pokrojone orzechy włoskie, daktyle i odstawić na ok. 10 minut (jeśli trafimy z ilością wody, to wszystko się wchłonie, a coś mi się obiło o uszy, że woda z gotowania kaszy i płatków jest całkiem zdrowa, ale nie wiem, czy to prawda).
Po tym jak papka nieco wystygnie dodać miód i sok z cytryny (co by nie zniszczyć zbyt wysoką temperaturą magicznych właściwości tych substancji) i banana.
Zjeść ze smakiem (wyszły mi dwie porcje, będzie na później ;) ).
Niby nic wielkiego patrząc na foto, ale bardzo lubię "kontrasty" w smaku i fakturze jedzenia: papkowatość kaszy, chrupkości orzechów, słodyczy miodu, banana i daktyli, lekko pikantny smak imbiru.

Pyszności!



(porzuciłam kryzys, który trwał już byt długo - to adekwatne stwierdzenie, przy odrobinie wysiłku mogłam się ogarnąć lekko z tydzień temu...)

1 komentarz: